Nowy Rok bieży
- 1 sty 2017
- 1 minut(y) czytania
Znacie to uczucie, kiedy w najmniej oczekiwanym momencie przychodzą Wam do głowy najróżniejsze pomysły?
Jest 31 grudnia 2016, godzina 05:30, karmię Małego, siedząc zaspana na swoim łóżku w pidżamie. Jedną ręką trzymam dziecko oraz butelkę z mlekiem, a drugą sięgam machinalnie po telefon i spisuję szybko myśli kłębiące mi się w głowie:
"Życia pełnego pasji, pozytywnych wzruszeń, uśmiechu na co dzień, radości, spokoju, beztroski, wzajemnej miłości i szacunku,zdrowia, spełnienia celów, marzeń, optymizmu, pozytywnych zaskoczeń. Będziemy nagrywać:) Potrzebujemy trąbek, stożka na głowę Dawidka, serpentyn, ze 3 balony, sztuczny ogień, łańcuch na szyję-może być ze wstążek. To będą mega życzenia noworoczne:)".
Tekst wysyłam mężowi, licząc, że podzieli mój entuzjazm:) I oto słowa przerodziły się w czyny, a rezultatem dzielimy się z Wami wszystkimi:D















Komentarze